Wiadomości - Sport
Trwają zapisy do Pucharu Tymbark. Dominika Grabowska zachęca do udziału
Dodał: Marta Data: 2025-11-20 10:52:12 (czytane: 4854)
Puchar Tymbark od ponad ćwierć wieku otwiera najmłodszym drogę do świata piłki nożnej, a jego uczestnicy coraz częściej trafiają później do profesjonalnych klubów i reprezentacji kraju. Jedną z nich jest Dominika Grabowska- piłkarka TSG 1899 Hoffenheim i reprezentantka Polski, która w rozmowie opowiada o swoich pierwszych krokach na boisku i znaczeniu udziału w Pucharze Tymbark.
Historia Dominiki pokazuje, że od szkolnego boiska do gry z orłem na piersi droga bywa krótsza, niż się wydaje.
Trwają zapisy do XXVI edycji Pucharu Tymbark. Kilka lat temu Ty również brałaś w nim udział. Jakie są twoje wspomnienia z tym turniejem?
- Puchar Tymbark był dla mnie jednym z pierwszych poważniejszych doświadczeń sportowych. To już nie była zwykła gra na podwórku – tu liczyła się drużyna, emocje i prawdziwa rywalizacja. Pamiętam radość, stres, śmiech i tę niesamowitą atmosferę, która towarzyszyła mi na każdym etapie.
Dlaczego warto brać udział w turniejach takich jak Puchar Tymbark? Co to daje młodym zawodniczkom i zawodnikom?
- To nauka współpracy, przeżywania emocji, radzenia sobie z porażkami i cieszenia się z sukcesów. Takie turnieje uczą profesjonalnego podejścia do sportu od najmłodszych lat. Dzieci poznają smak rywalizacji, a jednocześnie rozwijają technikę, taktykę i umiejętność współpracy. Dla wielu to pierwsza okazja, by poczuć się jak profesjonalne piłkarki i piłkarze – z kibicami, trofeami. To buduje pewność siebie i motywuje do dalszej pracy.
A jak doświadczenia z Pucharu Tymbark wpłynęły na Twój rozwój jako zawodniczki?
- To był mój pierwszy krok w stronę poważnego treningu. Dzięki temu turniejowi zaczęłam trenować bardziej regularnie i z większym zaangażowaniem. Zyskałam też świadomość, że marzenia naprawdę mogą się spełniać, no i że sport to nie tylko talent, ale przede wszystkim ciężka i systematyczna praca.
W sporcie liczy się wynik - o tym się pamięta. Ale w Pucharze Tymbark wynik nie jest najważniejszy.
-Wynik jest ważny, wiadomo - każdy chce wygrać, ale najważniejsze jest to, co wynosi się z samego turnieju. Sama możliwość gry, sprawdzenia się na tle innych, ta przygoda… To jest nagroda sama w sobie. Najcenniejsze w takich turniejach są emocje, radość z gry, wspomnienia i przyjaźnie, które zostają na lata.
Wielu reprezentantów zaczynało właśnie w Pucharze Tymbark. Co sprawia, że dziecięcy turniej jest kuźnią talentów?
- To nie jest przypadek. Puchar Tymbark stanowi początek drogi dla wielu z nas, bo jest szeroko dostępny, może w nim wziąć udział każda szkoła, wystarczy tylko zebrać drużynę. Od dawna też wiadomo, że skauci uważnie obserwują takie turnieje, wypatrując utalentowanych młodych zawodniczek i zawodników. W naszej reprezentacji jest kilka piłkarek, które swoją karierę rozpoczęły właśnie w ten sposób.
Jaką rolę odgrywają takie inicjatywy w budowaniu przyszłości kobiecego futbolu w Polsce? Czy widzisz większe zainteresowanie piłką wśród dziewczynek?
- Tego typu inicjatywy naprawdę robią różnicę. Co roku coraz więcej drużyn dziewczęcych bierze udział w rozgrywkach. Dzięki temu jeszcze większa liczba dziewczyn widzi, że piłka nożna to też sport dla nich. Puchar Tymbark daje przestrzeń, żeby spróbować, nabrać pewności siebie i odkryć radość z gry.
Tymbark od lat wspiera dziecięcą piłkę. Co sprawia, że ten turniej ma tak wyjątkową atmosferę?
– To połączenie pasji, radości i ogromnego zaangażowania – zarówno dzieci, jak i trenerów czy rodziców. Każde dziecko, które wychodzi na boisko, czuje się częścią czegoś wyjątkowego. Dla wielu z nich to pierwsze tak duże sportowe przeżycie – z prawdziwymi kibicami, profesjonalnymi boiskami i całą tą turniejową otoczką… Myślę, że właśnie ta autentyczna radość i wspólne przeżywanie sportu sprawiają, że Puchar Tymbark ma tak niepowtarzalny klimat.
Wiele młodych piłkarek i piłkarzy marzy, żeby zostać reprezentantami Polski. Co mogłabyś im powiedzieć – z perspektywy osoby, której to marzenie się spełniło?
- Że naprawdę warto marzyć. Każdy trening i każdy mecz – nawet ten na szkolnym boisku – ma znaczenie. Ja też zaczynałam od marzeń i gry z przyjaciółmi. Chciałabym podkreślić, że oprócz talentu liczy się pasja, ciężka praca i wytrwałość, a także to, by otaczać się dobrymi ludźmi. Najważniejsze to zawsze dawać z siebie wszystko.
Na koniec - co powiedziałabyś dziewczynkom, które dziś dopiero zaczynają grać i być może właśnie zastanawiają się nad udziałem w swoim pierwszym Pucharze Tymbark?
- Nie bójcie się próbować, bawcie się grą i cieszcie każdą chwilą na boisku. Puchar Tymbark to wspaniała przygoda, która może być początkiem wielkiej drogi. Nie chodzi tylko o wygrywanie, ale rozwój, współpracę i pasję. I żebyście pamiętały, że piłka jest dla wszystkich.
/Puchar Tymbarku/
Komentarze (0)
Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 18.97.9.173








